Stoliczku nakryj się!
Jedzenie to niewątpliwie doznanie wielozmysłowe. Poza tym, że dzięki niemu możemy zaspokoić głód, dostarcza nam wielu przyjemności. Różnorodność kolorów, smaków, aromatów, kształtów i faktur sprawia, że możemy mówić o „rozkoszy” jedzenia. Jedzenie to również ważny aspekt społeczny naszego życia. Wspólne obiady, romantyczne kolacje, świętowanie przy stole i biesiadowanie wpisane są w naszą kulturę i codzienną rzeczywistość.
Oczywiście, z jednej strony, mamy wyrafinowane, wytworne kolacje przy blasku świec gdzie potrawy to niemal dzieła sztuki, które potrzebują specjalnej oprawy, a jedzenie ich to celebracja i odkrywanie nowych smaków. Z drugiej strony, proste, szybkie, mało eleganckie posiłki, których zadaniem jest przed wszystkim dostarczenie niezbędnych składników odżywczych, często słabej jakości i w ilości zdecydowanie za dużej, a oprawa to zazwyczaj przystanek autobusowy lub zatłoczona ulica w centrum. Slow food i fast food. A gdzieś pomiędzy, sytuują się nasze codzienne domowe posiłki.
Jak wygląda menu statystycznej Polki? Co najczęściej je, czego stara się unikać? Tak więc siadamy do stołu!
Najpierw kilka drobnych codziennych zakupów. W koszyku 80% Polek na pewno znajdzie się pieczywo, a w prawie co drugim jabłko i pomidor (48% Polek jada warzywa i owoce codziennie). Co trzecia Polka kupi również mięso i wędlinę (31%) oraz coś do smarowania powszechnego na polskich stołach pieczywa, czyli odwieczna wojna między masłem (32%) a margaryną (30%). Dużym powodzeniem będzie się też cieszyła półka z nabiałem (41% Polek jada go codziennie), bo wiadomo, że wapń, że zęby, że generalnie nabiał jeść trzeba!
W rozliczeniu tygodniowym najlepiej wypadają produkty mączne (makarony) i kasze oraz mięso i wędliny (u 61% Polek znajdują się na talerzu kilka razy w tygodniu).
To czego w ogóle nie znajdziemy w jadłospisie co trzeciej Polki, to chipsy, frytki, hamburgery. I prawie połowa twierdzi (48%), że słone przekąski jada nie częściej niż 2-3 razy w miesiącu. Brawo, postawa godna naśladowania!
Są też w menu Polki produkty, których używanie stara się ograniczać. I tu na przekór powiedzeniu „dziewczyny słodkie jak maliny” – łatwiej jest Polce ograniczyć w swojej diecie cukier („zawsze” czyni to prawie co czwarta Polka), niż sól (tylko 17% „zawsze” stara się ograniczać spożycie soli). Ponadto ogranicza się tłuste pokarmy i produkty z konserwantami.
Gdybyśmy mogli użyć magicznego zaklęcia ‘stoliczku nakryj się’ to na stole „przeciętnej Polki” (która nie istnieje) pojawią się na śniadanie kanapka z serem i pomidorem, a na obiad spaghetti (jako połączenie mięsa i makaronu) oraz sałatka. Ani to slow, ani fast food, takie po prostu przeciętne menu.
Tekst: Emilia Urbańska, psycholożka w 4P Research Mix
Artykuł ukazał się na stronie www.gotujmy.pl








New product development


Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...