Leki w apteczce i torebce Polki
Kasia ma 38 lat, dwójkę dzieci, męża i psa. Prowadzi zwykłe życie przeciętnej Polki. Pracuje, zajmuje się domem, spotyka z przyjaciółkami, z wypiekami na twarzy śledzi losy Majki lub rodziny Mostowiaków. Stara się prowadzić zdrowy tryb życia, chodzi na spacery, je warzywa i owoce, pije wodę. Pomimo to, czasami dopadają ją drobne przeziębienia, czy poważniejsze choroby. Jak sobie z tym radzi i czym próbuje się leczyć, czyli jakie leki przeciętna Polka ma w swojej apteczce?
Rano pobudka, szybki prysznic, kawa a w tle poranne zmagania Detektywa Inwektywa. W trakcie bardzo szybkiego przygotowywania śniadania delikatnie zacina się nożem. Biegnie do domowej apteczki po środki dezynfekujące ranę (62% Polek ma takie środki w domowej apteczce), a następnie zakleją ja plastrem (znajduje się w 75% domowych apteczek).
Jadąc do pracy zatłoczonym autobusem mija Pana Kichalskiego i to krótkie spotkanie sprawia, że następnego dnia rano „czuje się niewyraźnie” i jak najszybciej chce pozbyć się gorączki (środki przeciwgorączkowe są w 74% domowych apteczek), przeziębienia i kataru (w 66%) oraz kaszlu i bólu gardła (w 53%).
Następnego dnia nadmiar obowiązków w pracy i trudna rozmowa z szefem sprawiają, że rozboli ją głowa, sięgnie więc po najszybszy, najskuteczniejszy, najmocniejszy, a do tego bezpieczny lek przeciwbólowy (znajdują się w 91% domowych apteczek). W domu czekają też na nią kochane dzieci, które jednocześnie chcą przekazać jej mnóstwo ważnych informacji, co w efekcie skutkuje sięgnięciem po środek uspokajający (w 19%). Pyszny, choć mało dietetyczny, obiad sprawia, że pojawiają się lekkie dolegliwości żołądkowe, które Kasia eliminuje sięgając po kolejną kolorową pigułkę „na żołądek” (w 44%) lub zaparza sobie ziółka (są w 51% apteczek). Podczas wieczornego seansu filmowego zostaje zbombardowana reklamami produktów, które mają poprawić jakość jej życia. Eliksir młodości w kremie, piękne włosy i paznokcie, nawilżona od wewnątrz skóra i 5 kilogramów mniej w tydzień. To wszystko przypomina jej, że zapomniała wziąć jeden ze swoich preparatów witaminowych (39%). Ponieważ Kasia pracuje na kilku etatach: żony, matki, nauczycielki, psycholożki, kucharki, sprzątaczki itd. wieczorem ma problemy ze snem, a więc sięga po jeden z preparatów, które pomogą jej zasnąć (w 18% apteczek) i zebrać siły na kolejny pasjonujący i pełen wrażeń dzień. Musi być silna ponieważ zgodnie z prognozami jej średnia życia to 79,96 lat!!!
Leki w torebce nosi co druga Polka. Będzie miała szansę, aby w pięknych okolicznościach przyrody niedzielnego spaceru sięgnąć do swojej torebki i uwolnić się od bólu (38%), czy podczas szkolnej wywiadówki uchronić się przed zawałem biorąc preparat nasercowy (6%).
Właściwie przyglądając się Kasi można się zastanowić czy aby OTC to nie to samo co FMCG. Zwłaszcza, że od stycznia tego roku leki sprzedawane bez recepty można kupić również na Allegro. Ale to informacja mało istotna dla Polek, bo tylko 4% z nich dokonuje zakupów leków przez Internet.
A jakie są prognozy, czego Kasia będzie kupowała więcej? Zgodnie z analizą PMR "Rynek OTC w Polsce 2010. Strategie switch i prognozy rozwoju na lata 2010-2012" motorem rozwoju rynku produktów OTC w kolejnych latach będą suplementy diety. Kasiu, smacznego!
Autorka: Emilia Urbańska, psycholożka w 4P research mix








New product development


Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...